Taplaro-Wizna Róży W.
Nie byłaś Różą Żeromskiego,
Nie urodziłaś się w III Rzeszy.
Nie byłaś Różą Iwaszkiewicza,
W dalekim kraju Jugendamtów.
W kraju nieludzkim III Rzeczy,
Dosięgła cię urzędnicza strzała,
Ponieśli cię obcy ludzie,
Czynownicy, którzy żyją w brudzie.
Świnie piją młodą krew,
Bura suka chce się nieść,
Wina, piwa, dajcie jeść !
Polska jest piękna,
W niej bieda i gniew.
Mamy państwo, które żerowało
Mamy białoczerwony chlew.
Dziewczyna idzie - obraz z kamery,
Gdzie jest Monika S. ?
Nie byłaś Różą Eweliny B.
Wyskakują mężczyźni - obraz z kamery,
Wciągnięta do furgonetki - obraz z kamery,
Wtedy im się nie chciało,
Kiedy sprzedali Ewelinę B.,
Albo szukali Moniki S.
Szli krzycząc: "Mało! Mało"
A dziecko, które na drodze
Stało, błękitu nieba, nie widziało.
Ten kraj jest dla głodnych dzieci Ojczyzną.
Golgotą Eweliny B., Moniki. S i Róży W.
Ten kraj jest Taplaro-Wizną.
Z rozkazu sędziny poszczuta psem,
Zostałaś prawa przed - miotem.
Nu ty polaczka mała,
My łutsze znajem szo tjebe nużna.
Piękne mieliśmy Glorie, szabli w dłoniach tysiące.
Polska, Polsce, dla Polski słowa palące.
Podeptane Róże, na stos, na stos
Rzucone, zgwałcone, umierające.
Czymże jest ich los, los ?