Buonapettito moi przyjaciele,

Którzy jedzą rybę II kategorii.

Za 180 kuna w Jezierach.

Głupi wiatr dmucha wściekle.

Mocno kołysze, stuka łajbami.

Podmuchy targają pinią.

Brodaty gość jedzie na rowerze.

Chłopaki taszczą skrzynki po piwie.

Ludzie siedzą po konobach.

Leżą na srebrnej tacy podane,

Ryby nieruchome, usmażone.

Scampi dostali od firmy

Kod Ribara w Jasminie Jeziera.

Ja jestem Bartek Przedpełski,

A to jest moja żona Barbara.

Chłopisko patrzy z uśmiechem.

Słowiańska dusza, serce na dłoni.

Stoimy w filharmonii wiatru.

On pokazuje zdjęcia z podróży.

W Slano było cudnie.

Gościli nas Dino, Paola i Ivo.

Dino ma 86 lat.

Od Szibenika do Dubrownika.

Orebić, Korcula, Hvar to dla was

Wspaniałe tam krajobrazy.

Czas wracać do kamienia.

Katamaran nimi przywalony,

Zamęczony na nas czeka.

Ten przyjaciel, którego nam trzeba.

Dietmar Banach z kajaka Arktica,

Frau Langsam strażniczka campa.

Lub każdy kto chce żyć w innym świecie

Niż ten, w którym się urodził.

Może mieć tylko camp live na trochę.

Na jakiś czas ale za krótki.

Obywatelu wróć do tego campa ,

Z którego cię wypuścili.

Jesteś wytresowany made in

Poland, Deutschland, Europaland.

Nie masz prawa do życia w realu.

 Ilość odsłon [594]  10 czerwca 2009 23:42  Autor : paweł.






Copyright © 2008 Cynki. Created by CybNet. All rights ® reserved.