PIESKA FUTURYZJA
pięknymi swymi kroczkami przyjaciółka moja
kiedy słońce w porannym chłodzie głęboko nurkuje
wyszła rozmerdana i ostro cwałuje
gonię jej tropy wesołe, co się wilka boją
żwawo chwytam zakręty przed działkowym rajem
otwieram te furtkę, a potem trzy koty
na nas spoglądają, czy też rozmawiają
dziwna sześcionoga, ja tułów głowa ty
zielonoprzestrzeń pożera na ziemi
oczami, węchami ogrodu smakami
drgają albo oddychają we wspólnym
przelocie trzy kocie i dwa nie kocie
poświecam Anatolowi Sternowi