Istria na bicyklu

 

Chorwackie wyzwanie biegnie szutrami.
Chrzęst koła na drodze zostaje za nami.
Gdzie dróżka nad morzem, gdzie dróżka przez las,
Tam w pędzie i wietrze nie dogonisz nas.

 

Mkną na przedzie BMX-y  z dżygitami Cylkotrampa,
Posuwają się za nimi trekkingowe superwampa.
Nasi biorą   Istrie, rozkazy wydane.
Grupa pierwsza, druga  bardzo rozbiegane.
Z trzecią grupą gorzej, to jedzie to staje,
Tam się Mazurom Warszawa poddaje.

 

Marszczy czoło Maciek, Pan na Cyklotrampie.
Gdzie są moje mapy ?, Gdzie jest szutrów plan ?
Czemu te wariaty, jadą wciąż nie tam ?
Rano się zbudziłem, sam już nie wiem gdzie,
Przejechać konia bardzo mi się chce
1


 

Przebłyskało słońce, wolno morze schło,
Wrzucę coś na ruszta i na Istrię wio.
Po Istrii będzie Krym, po Krymie Norwegia,
Potem Siedmiogród, Toskania, Węgry z Balatonem,
Wszędzie wjadę swoim koniem.


 

Na Islandię grupy wyślę, o Prowansji także myślę.       
Doświadczony pilot, atrakcyjna cena,
Miła atmosfera, spacerowy szlak.
Gwarantuje Tobie wspaniałe Towarzystwo.
Tylko na pogodę wpływu mi brak.


 

Nie są nam obce zagraniczne upały i morza lazury.
My bez plażowania zdobędziemy góry.
Oceanu Cyklotrampa widzę przestrów wielki,
Kocham bicyklistów, kocham  puste ich butelki.  

 

  

1) przejechać konia – wyrażenie wieloznaczne, tutaj zaczerpnięte od A. Fredry, „Damy i Huzary”.

 

Wiersz poświęcam


 

 Ilość odsłon [833]  2 maja 2009 15:06  Autor : paweł.






Copyright © 2008 Cynki. Created by CybNet. All rights ® reserved.